Do dyrektora banku zgłasza się sprzątaczka:
- Panie dyrektorze, proszę mi dać klucze od sejfu.
- Pani chyba oszalała!
- Wcale nie. Ale już nie mam ochoty męczyć się pól godziny wytrychami, aby otworzyć to cholerne pudło, w którym robię porządki w ciągu pięciu minut.
Losowe Dowcipy:
Mężczyzna wchodzi wieczorem do lokalu. Spostrzega siedzącą p... Więcej
Tak, to prawda, jestem wolniejszy....ale i tak jadę przed To... Więcej
Pułkownik zwraca się do żołnierzy mających jechać na wojnę d... Więcej
Włamywacz skarży się koledze:
- Ale miałem pecha. Wczo... Więcej
Jeżeli możesz przeczytać ten napis, to znaczy, że straciłem ... Więcej